Polska prezydencja w Radzie UE – co jest do ugrania?
Prezydencja jako taka nie sprawi, że Polska zacznie rozdawać karty w Unii czy w europejskiej polityce międzynarodowej, ale w dłużej perspektywie pozwoli nam skuteczniej zabiegać o swoje interesy.
Przed polikryzysem nie obronimy się tylko czołgami. Pytamy ekspertki i praktyków, jak projektować mądrą politykę społeczną, edukacyjną, miejską, energetyczną i transportową.
Prezydencja jako taka nie sprawi, że Polska zacznie rozdawać karty w Unii czy w europejskiej polityce międzynarodowej, ale w dłużej perspektywie pozwoli nam skuteczniej zabiegać o swoje interesy.
Kto by się spodziewał! – stwierdził Emmanuel Macron o ingerencji Muska w politykę, czym dowiódł też swojej małej wyobraźni, gdyż co najmniej od Arabskiej Wiosny w 2011 roku wiemy, że społecznościówki idą w parze z polityką jak mało co.
Niezwykle dumny ze swego zwycięstwa Donald Trump rozpycha się na światowej scenie politycznej jeszcze przed oficjalną inauguracją, która odbędzie się 20 stycznia 2025 roku.
Skoro obecne cywilne władze nie reprezentują obywateli w cywilu, to może czas powołać odrębne ministerstwo? W militaryzującym się społeczeństwie przyda nam się ministerstwo obrony osób cywilnych.
Wśród sympatyków rządzącej koalicji perspektywa powrotu republikanina do władzy budzi w najlepszym wypadku niepewność, w najgorszym przerażenie.
Zachód ma tym większy powód do niepokoju, że dotychczas Rumunia wydawała się jednym z najpewniejszych punktów sojuszów międzynarodowych.
Chcemy pokazać, że patriotyzm może mieć inkluzywny wymiar – mówi Krzysztof Ruciński, założyciel Związku Strzeleckiego im. Kazimierza Pużaka.
O „Tarczy Wschód”, planowanych wysiedleniach i przyszłości Podlasia. Rozmowa z Pawłem Krutulem, wicewojewodą podlaskim z Lewicy.
Badania jednoznacznie wskazują, że obowiązkowa służba wojskowa promuje nacjonalizm i ksenofobię. O przywrócenie poboru można się więc pokusić, jeśli uważamy, że nacjonalizmu wyjątkowo nam dziś w Polsce brakuje.
Abstrahując od środowiskowej niechęci do wojska, wstręt przed jakąkolwiek obowiązkową służbą wobec państwa jest rozczarowującym przykładem liberalnej tożsamości wyborców lewicy.