Goodman: Nomadzi ery cyfrowej
Wolność informacji w internecie nie oznacza wolności ludzi walczących z kontrolującymi informacje.
Wolność informacji w internecie nie oznacza wolności ludzi walczących z kontrolującymi informacje.
Wikileaks dokonała czegoś niesłychanego, przedefiniowując to, co dziś uznaje się jako dopuszczalne lub możliwe w przestrzeni publicznej
Polskie elity ukształtowała zimna wojna, dlatego uważają Snowdena za sowieckiego szpiega, a Assange’a za nihilistę
Czy żyjemy wciąż w społeczeństwie, gdzie rodzenie, wychowywanie i zabijanie dzieci jest absolutną domeną kobiet?
Myślałem, że atak na Krytykę Polityczną przy użyciu świec czy granatów dymnych będzie choćby formalnie zdefiniowany jako zwyczajny bandytyzm, także przez prawicę.
Czarny sen przerażonego Kaczorem mainstreamu może się spełnić – i doprowadzi do tego bunt ludzi, których potrzeby i poglądy przez lata były lekceważone.
Każdy mówi swoje, nikt nikogo nie słucha, nikomu nie zależy ani na kompromisie, ani na osiągnięciu porozumienia.
Posiadanie w miarę spójnego światopoglądu w dzisiejszych hipsterskich czasach to niezły obciach.
Kolenda-Zaleska pisze, że Kaczyński obraził swoich żywicieli biznesmenów. Czym ich obraził? Ano mówiąc, że należy podnieść pensje pracowników.
Gdybym była sobą i miała wybierać między faszyzmem a komunizmem, mówię o ideach, a nie o ich realizacji, to co bym wybrała? Bez wątpienia komunizm.