The revolution will not be televised
Nad mediami panują dziś rządy, opozycja, która będzie rządem jutro albo po prostu siły rynku – kto z nich zechce pokazać rewolucję?
Nad mediami panują dziś rządy, opozycja, która będzie rządem jutro albo po prostu siły rynku – kto z nich zechce pokazać rewolucję?
O mediach w epoce wielkiego kryzysu i wielkich zmian dyskutowali: Alex Sakalis (openDemocracy), Annabelle Chapman (korespondentka „Politico Europe”, „The Economist”), Roman Kurkiewicz (Collegium Civitas), prowadzenie Agnieszka Wiśniewska (Krytyka Polityczna).
Czy dwadzieścia pięć piastrów daje wystarczającą radość z seksu, żeby nie nazywać go molestowaniem?
Do Porto Alegre zostałem wysłany przez „Gazetę” – to był przełom.
Byłem reporterem sejmowym „Gazety Wyborczej” w „czasach rewolucyjnych”.
Stary model – w którym dziennikarze pisali, redaktorki redagowały, a na końcu ktoś jeszcze za to płacił – może nie był idealny, ale przynajmniej był jakiś.
Nie da się czerpać zysków z prostej sprzedaży informacji, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto weźmie za nie mniej.
Niemiecka prasa obszernie komentuje sylwestrowe zajścia w Kolonii a także sposób, w jaki relacjonowały je media.
Robert Biedroń, Prezydent Miasta Słupska: „Zbyt często jest tak, że kobiety wypadają z kadru. Musimy to zmienić. Oprócz wkurzenia i społecznych akcji potrzebne są mechanizmy prawne, które będą wzmacniały obecność kobiet w mediach”.