| 18.01.2013
Leszczyński: Czy jest co ratować w Mali?
Zachód mógł uważać Mali za wzór afrykańskiej demokracji, ale jego mieszkańcy, zwłaszcza traktowanej po macoszemu północy, czuli złą władzę na własnej skórze.
Mieszkamy w peryferyjnym kraju, więc rozumiemy, że imperia nie zniknęły – tylko zmieniły metody działania.
Zachód mógł uważać Mali za wzór afrykańskiej demokracji, ale jego mieszkańcy, zwłaszcza traktowanej po macoszemu północy, czuli złą władzę na własnej skórze.