W służbie społeczeństwu, czyli słów kilka o mikrodziałaniach
Przez wrzesień niosła mnie zmienna fala samozadowolenia (Patrzcie, pracuję na dwa etaty, mam dziecko i trzy koty, a tu jeszcze działam społecznie, można? Można! Wszyscy do roboty!) albo rezygnacji.
