Kobiecy desant na patriarchalną agorę
Kiedy my, kobiety, wchodzimy w przestrzeń publiczną, znajdujemy się w obcym miejscu i źle się w nim czujemy. Jak to zmienić?
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
Kiedy my, kobiety, wchodzimy w przestrzeń publiczną, znajdujemy się w obcym miejscu i źle się w nim czujemy. Jak to zmienić?
Nie ma nic takiego jak „kobiece wartości” w polityce, są kobiece sposoby robienia kariery. Kinga Dunin o „House of Cards”. Uwaga, spoilery!
Dlaczego bite kobiety wraz z dziećmi muszą się tułać po schroniskach, mieszkać kątem u rodziny lub znajomych, podczas gdy sprawca przemocy pozostaje we wspólnym mieszkaniu?!
Mamy nowy czasownik w języku angielskim – „to cosby someone”, czyli podać komuś lek/narkotyk, żeby wykorzystać seksualnie śpiącą lub półprzytomną ofiarę.
Ta makabryczna historia nie jest odosobnionym przypadkiem. Przemoc, często sięgająca takich wyżyn okrucieństwa, jest codziennym losem wielu Polek.
Prezydent Rosji pracuje codziennie, bo „gorsze dni” mają tylko i wyłącznie kobiety. Seksizm w Rosji trzyma się mocno.
Gdyby kobiety startowały w wyborach równie często, jak mężczyźni, wygrywałyby je tak samo często jak oni. Ale nie stratują…
O tym, jak tworzą pismo „Kosmos dla dziewczynek”, opowiadają Ewa Pietruszczak i Sylwia Szwed.
Na pewno trafiła do męskich opowieści, w których kobieta może być tylko obiektem męskiej dominacji seksualnej.
Motywacje organizatorek i uczestniczek czarnego protestu były bardzo indywidualistyczne, na zasadzie „niech się państwo odpieprzy od mojego życia”. Trudno budować na tym lewicowy ruch.