Nie ma lekko
Niech ktosia wymyśli ten właściwy sposób porozumiewania się. Niech idzie i się porozumiewa. Z ludem i „normalnymi kobietami”
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
Niech ktosia wymyśli ten właściwy sposób porozumiewania się. Niech idzie i się porozumiewa. Z ludem i „normalnymi kobietami”
Nawet najlepiej przystosowane kobiety wciąż balansują na granicy chroniącej je przed pogardą.
Odzywa się chór obrońców feminizmu. Pryncypialny i zatroskany. Jak można? Oj, tak radykalnie, tak brutalnie i na dodatek w Wigilię!
Przyzwoity rząd, który umiałby rozwiązać najważniejsze problemy społeczne i ekonomiczne, mógłby spokojnie zliberalizować prawo.
W obliczu nieoczekiwanego zainteresowania Kościoła socjologią i teorią ról społecznych coraz częściej mówi się o „wojnie kulturowej”. Wydaje się, że jest lepszy termin: kontrreformacja.
Zastanawiałam się, czy wdawać się w polemikę z Agatą Bielik-Robson. Wykpić jej insynuacje przypisujące mi obronę lewicowego sentymentalizmu?
Drogowiec to zwykle mężczyzna, który dba o innych mężczyzn, kierowców. Bo kobiet kierowców w Polsce w powszechnym przekonaniu nie ma.
Nie zgadzam się z ABR, że lewica oddała ideały Oświecenia neokonserwatystom.
Ta gadka, jakąż to straszną cenę kobiety płacą za więcej wolności i równości, jest wszechobecna.
Młodsze pokolenia pytają, dlaczego nie mówi się o przeszłości. To chyba dobra chwila na powrót do tematu kobiet w opozycji.