Na drodze rozwoju kraju przyroda stanąć nie może
Nie stać nas już na to, aby chronić tylko to, co obiektywnie (czyli według ludzkiej oceny) najcenniejsze.
Podczas gdy jedni eksploatują planetę, inni ją sprzątają. Katastrofa klimatyczna wymaga od nas zmian. Zastanawiamy się, jak ich dokonać, by nie stracili na tym najsłabsi.
Nie stać nas już na to, aby chronić tylko to, co obiektywnie (czyli według ludzkiej oceny) najcenniejsze.
Mężczyzna wyrywa transparent z rąk siedzących osób i rzuca go przez barierkę na sąsiednią jezdnię. Szarpie protestujących, każąc im wypierdalać. Do agresywnej dwójki dołączają kolejni kierowcy. Także kobiety.
Polskie społeczeństwo popiera utrzymanie ambicji klimatycznych przez Unię, ale oczekuje zmian, które zagwarantują obywatelom poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości.
Ostatnie decyzje Sądu Najwyższego to m.in. bezkarność Trumpa i okrutny atak na najbiedniejszych w najbogatszym kraju na świecie.
W ciągu zaledwie 10 lat w Delcie Nigru doszło do 10 tysięcy wycieków ropy. Teraz Shell próbuje uciec przed odpowiedzialnością.
Dario Cartagena ma 44 lata i mieszka w Amazonii całe życie. Podobnie jak paru innych strażników pracujących w Parku Narodowym Madidi, już kilka razy niemal je stracił.
Czy rolnicy już pokochali rząd Tuska za blokowanie wszystkiego, co zielone? Nie? Jaka szkoda!
Odkąd wybuchły rolnicze protesty, wszelkie kwestie związane z klimatem i przyrodą zostały hurtem rozjechane przez traktory i zrównane z ziemią.
Szacuje się, że przemysł piłkarski generuje rocznie ponad 30 milionów ton dwutlenku węgla – tyle, ile Dania. Niemcy, gospodarze Euro 2024, uczą się błędach innych, ale czy ambitne zapowiedzi dekarbonizacji turnieju obalą argumenty malkontentów?
Skuteczność płotów granicznych jest znikoma, ale dają poczucie komfortu psychicznego, które przez polityków jest skutecznie sprzedawane społeczeństwu. Tak dzieje się także teraz. Narracja bezpieczeństwa została w 100 proc. przejęta od PiS przez obecną koalicję – a szczególnie Donalda Tuska.