Czy Gruzja jest gotowa na ruchy LGBT+?
Historia ruchów LGBT+ pokazuje, że warto walczyć, nawet jeśli bywa ciężko.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
Historia ruchów LGBT+ pokazuje, że warto walczyć, nawet jeśli bywa ciężko.
Mało komu państwo polskie pomaga tak jak cwaniakom i wyzyskiwaczom. Komentarz Kamila Fejfera.
W niedzielę ulicami Kijowa po raz piąty przeszedł KyivPride. To miejsce dla wszystkich, którzy czują się dyskryminowani – mówi obrończyni praw człowieka Jana Sałachowa.
Kolejny raz się okazuje, że jest coś takiego w tych przeklętych radzieckich latach osiemdziesiątych, co intuicyjnie trafia do współczesnego widza.
Chciałbym rozwiać powtarzany przez zachodnią prasę mit, jakoby Zełenski był czymś nowym w Ukrainie.
Zełenski jest natomiast całkiem niezłym przedsiębiorcą. I właśnie dlatego został prezydentem.
Wybory prezydenckie na Ukrainie zjednoczyły wschód i zachód, lecz pokazały inny dramatyczny rozłam: pomiędzy ukraińskimi elitami – beneficjentami pomajdanowej transformacji – a resztą kraju.
Stadion Olimpijski, tysiące widzów, testy na obecność alkoholu. To było spektakularne wydarzenie rozrywkowe.
To się dzieje naprawdę. Na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich wygląda na to, że nic nie przeszkodzi komediantowi Wołodymyrowi Zełenskiemu w wygranej.
Fenomen Zełenskiego jest możliwy tylko w państwie, które zupełnie zaniedbało swój przemysł kulturalny – przede wszystkim film i inne teksty kultury masowej. I ta upośledzona kultura będzie się teraz mścić.