Pieniążek: Ukraina coraz dalej od demokracji
„Nie mamy już nic do stracenia” – napisał na swoim profilu na Facebooku były minister spraw wewnętrznych Ukrainy Jurij Łucenko.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
„Nie mamy już nic do stracenia” – napisał na swoim profilu na Facebooku były minister spraw wewnętrznych Ukrainy Jurij Łucenko.
List otwarty intelektualistów z całego świata, zainicjowany m.in. przez S. Sierakowskiego i opublikowany razem z jego wprowadzeniem w „The Guardian”.
Gdzie śpią i co jedzą uczestnicy Euromajdanu? Czego słuchają? O czym dyskutują? I dlaczego boją się prowokacji?
Ma jasno określoną ideę, wokół której może się zorganizować, werbując zwolenników.
UE koncentruje się na Kijowie i zachodnich regionach.
Nie „polonizujmy” sprawy ukraińskiej.
Jeśli oni mają być naprawdę podmiotowi, to muszą sami zdecydować. Jeśli Ukraina ma skorumpowany, zły rząd, to sami Ukraińcy muszą go obalić.
Rozbieranie przez milicję barykad nie ostudziło na razie nastrojów wśród protestujących Ukraińców.
Ruch bezwizowy i edukacja uniwersytecka są mniej spektakularne niż poufne spotkania i filmowane przez telewizję zadymy, ale mogą się okazać rozstrzygające.
Wyciągnięcie niewinnych ludzi z łap tak zwanych stróżów prawa to sprawa honoru.