(Jeszcze) dwa dni świra, czyli jak przetrwać amerykańskie wybory
Byle do środy (rano, czasu polskiego).
Byle do środy (rano, czasu polskiego).
Jak dzięki sowieckim hipisom powstała międzynarodówka nacjonalistów.
Pierwszą ofiarą „bezprecedensowej tajnej operacji cyfrowej przeciwko Rosji” jest nie Putin, ale Julian Assange.
W żadnym razie. Hillary Clinton idzie do wyborów z najbardziej lewicowym programem od pół wieku.
Ewentualne negatywne skutki CETA staną się paliwem dla formacji politycznych odwołujących się do „suwerenizmu”.
Zbieranie się pod domami polityków to metoda manifestowania z bogatą tradycją w hiszpańskojęzycznym świecie. Ma nawet swoją nazwę: escrache.
Jesteśmy winni Assange’owi solidarność. Ale musimy też uczciwie pytać o problematyczne elementy filozofii i praktyki Wikileaks.
Referendum w tej sprawie niestety nie odbędzie się.
Ale populizm to nie żywioł natury, wobec którego jesteśmy bezradni – mówi Jan-Werner Müller.