Michnik: OFF-owy alfabet
Czy koncert Zbigniewa Wodeckiego z grupą Mitch&Mitch na tegorocznym OFF-ie to zwiastun nowego trendu i rzeczywiście dojdzie do rehabilitacji pomijanej części polskiej muzyki popularnej?
Czy koncert Zbigniewa Wodeckiego z grupą Mitch&Mitch na tegorocznym OFF-ie to zwiastun nowego trendu i rzeczywiście dojdzie do rehabilitacji pomijanej części polskiej muzyki popularnej?
Aman Mojadidi, pół Afgańczyk, pół Amerykanin, z wykształcenia antropolog kultury, śmiało wprowadził do Afganistanu sztukę konceptualną i zaangażowaną.
W ostatnich latach o tym, co dzieje się w krajach niedemokratycznych, częściej dowiadujemy się za pośrednictwem blogów czy wpisów na Twitterze niż piosenek.
Z nielegalnym samplowaniem cudzej twórczości, tak jak z pobraniem materiału biologicznego do eksperymentów bez zgody pacjenta, wiąże się mnóstwo dylematów.
Najciekawszy jest dla mnie Mrożek jako emigrant. Z tego punktu widzenia najlepszym po nim wspomnieniem może być refleksja nad pierwszym tomem jego „Dziennika”.
Społeczeństwa, które nie mają teatru, są ubogie myślowo i emocjonalnie.
Schulz pisał o miejscu swojego urodzenia, tak jak Italo Calvino o Wenecji w „Niewidzialnych miastach” – tworząc nieskończone, fikcyjne wariacje.
Sukcesem Wrighta jest pokazanie, że kolonializm nie jest czymś, co dobiegło końca, gdy imperia pozwijały posterunki na innych kontynentach.
Stosunek polskich pisarzy do kapitalizmu nie jest jednoznaczny. Gdyby kapitalizm był rodzimy, uczciwy, byłby do zaakceptowania jako naturalny sposób życia.
Proszę, pojawił się i z miejsca wyprodukował całkiem nowy dziewczyński podmiot.