Majmurek: Wszyscy chcemy wierzyć w świętego Mikołaja
Dlaczego kino tak ukochało Boże Narodzenie?
Dlaczego kino tak ukochało Boże Narodzenie?
Fragment książki „Szpakowska. Outsiderka”.
W „The Wire” kluczowe są nie pojedyncze postacie, ale instytucje i systemowe uwarunkowania.
Z dzisiejszej perspektywy, próbując leczyć homoseksualizm, medycyna oficjalnie łamała przysięgę Hipokratesa – szkodziła ludziom zdrowym.
Nie będę pisał o tym, jak ważnym Karkowski był muzykiem i kompozytorem. Zamiast tego chciałbym – po prostu – przypomnieć pewien koncert.
„Community” niesie pokrzepienie wszystkim, którzy próbują manewrować po zakorkowanych drogach relacji społecznych przy pomocy popkulturowego GPS-a.
Zaciekawiło mnie, co zostanie z problemów poruszanych w filmie Wajdy, jak się przeniesie to gdzieś daleko.
Stworzył festiwal, o którym wreszcie zaczęto dobrze mówić.
Po wyjściu z internowania byłam na spotkaniu z młodzieżą. Uwili mi piękny fotel, cały z kwiatów. Było to na trzeci dzień po moim wyjściu. Fetowali mnie jak Emilię Plater. Krótko. Zaraz zaczęli na mnie krzyczeć, bo byli i tacy, którzy uważali, że powinnam zamknąć teatr, okna zasłonić czarnym kirem i odżegnać się od wszystkich działań. […]
Pogmatwane tożsamości, pokiereszowani ludzie, drogi PRL-owskiego awansu społecznego – już to wystarczyłoby, żeby pochwalić „Niebko” Brygidy Helbig.