Majmurek: Trzy marsze i pat
Marsz Wolności, protest popierający żądania rodziców osób z niepełnosprawnościami i Marsz św. Huberta. Każde z tych wystąpień uderza w obecny układ władzy.
Marsz Wolności, protest popierający żądania rodziców osób z niepełnosprawnościami i Marsz św. Huberta. Każde z tych wystąpień uderza w obecny układ władzy.
Czy da się coś jeszcze zrobić z tym krajem, żeby ludzie woleli się kochać, zamiast nienawidzić? Nie wiem, ale byłoby miło.
Niech Barbara Nowacka zrobi sobie trwałą, przypnie broszkę i zaraz wygra wszystkie wybory? Obawiam się, że tak prosto to nie działa.
Każdego roku 40 tysięcy kobiet traci ciążę. Dlaczego tak mało się mówi o poronieniach?
Jak wsobność inteligencji warszawskiej pomaga Patrykowi Jakiemu.
Czy Kościół jest gotów na rozmowę o zniesieniu celibatu? Może warto, skoro 60 procent księży pozostaje w związkach z kobietami, a 12–15 proc. ma z nimi dziecko.
Teza stojąca za ruchem, w imię którego zamachów dokonali Minassian i Rodger, głosi, że rewolucja obyczajowa była największą porażką w historii cywilizacji.
Jeśli Czarny Protest wziął na sztandary cierpienia matek uszkodzonych płodów i dzieci skazanych na śmierć, dziś głośno i masowo powinnyśmy domagać się pomocy dla tych, które w takiej sytuacji na skutek wyboru bądź przymusu się znalazły.
Jeśli mam nadzieję na zmianę społeczną, to pokładam ją w dwóch instytucjach: w Kościele i szkole.
Jan Sowa uważa, że sojusz na trupie praw kobiet to dziś jedyna szansa na lewicowy projekt. Chyba ktoś tu nie zauważa potężnego trendu społecznego.