Izabela Sowa-Jasińska

Bytom zna cały świat!

Minął już tydzień od mojego powrotu ze świąt w rodzinnym Bytomiu, a jakoś nie potrafię zapomnieć hasła zobaczonego na budynku w centrum miasta, niedaleko mojego starego mieszkania przy reprezentacyjnym placu Słowiańskim. Jego pierwszy człon donosi dumnie: „Bytom zna cały świat”. No wreszcie, po latach harówki i kilometrach wyrąbanych górniczych chodników, po latach życia w cieniu i górniczym zapomnieniu, Bytom zyskał zasłużoną sławę i chwałę! Należy mu się i basta.

To przecież tutaj w PRL-u pod 220-tysięcznym miastem powstało złożone z ośmiu kopalń węgla kamiennego mroczne Królestwo, gdzie wiecznie umorusani mieszkańcy dzień w dzień fedrowali, strzelali na zawał, łupali, zasypywali, zalewali dziesiątki powęglowych tras i korytarzy. To były piękne czasy, miasto żyło pełną piersią, codziennie, przez siedem dni w tygodniu czuliśmy tę energię i  podziemny żywioł pracy w ruchu ciągłym oświetlaną setkami górniczych lamp. Blood, Sweat and Tears. Duma i poczucie sensu. Oba miasta – to na „powierzchni” i to ulokowane na licznych „poziomach 600” – były w stałym kontakcie. Tektonika dialektyka: pękające ściany, krzywe podłogi, zapadające się jezdnie i chodniki, płaskie ogródki przeistaczające się w działki na wzgórzach. Był ruch, było życie.

Było minęło. Król Bytom i osiem czarnych panien – nosiła tytuł ta piękna baśń.

Dziś już nie 220- a 160-tysięczne, powoli wyludniające się miasto, nie wie, co ma zrobić ze sobą i ze 160 tysiącami mieszkańców. Podziemny król Skarbek ulotnił się po angielsku, zostaliśmy sami, bez taty, bez mamy. Nierentowne kopalnie zamknięto (została jedna), dla setek nawiezionych do Bytomia z całej Polski ludzi do pracy w kopalniach i ich dzieci nie ma dziś tu pracy, Bytom jest dotknięty strukturalnym ok. 20-procentowym bezrobociem. Nie ma ruchu, nie ma życia. Nie ma go na ulicach, nie ma go w bezsensownie postawionym 2 lata temu na głównym placu miasta centrum handlowym, najsmutniejszym centrum nowoczesnej Europy, brzydkim i pustawym (w biednym mieście nie ma kto robić wielkich zakupów). Podczas świątecznego kursu przygnębiony taksówkarz opowiadał, że w ostatnich miesiącach ponad 50 jego kolegów odeszło z pracy, bo prawie nikt nie jeździ taksówkami i nie da się z tego wyżyć.

Jedna koleżanka kolejny miesiąc szuka pracy, inna pojechała do Anglii zarobić na przetrwanie (40-letnia samotna kobieta nie chce nigdzie emigrować). Bytom zna cały świat, jak głosi napis na budynku przy ulicy Orląt Lwowskich. Nie wiem, czy zna go cały świat, z pewnością słyszała o nim cała Polska. O zawalonych domach w dzielnicy Karb, o przestępstwach, przekrętach i kryminalnych sprawach. One wydarzają się wszędzie, jednak to Bytom odniósł sukces i dorobił się łatki postindustrialnego piekła po nieudanej transformacji. A gdyby tak postawić najprostsze na świecie pytanie: czy w mieście po zamknięciu kilkunastu dużych zakładów przemysłowych (kopalni oraz hut żelaza) jest możliwe odrodzenie? Czy istnieje taki master plan do wykonania w perspektywie tego pokolenia? Żeby dorośli mieli pracę, dzieci szkoły, a wszyscy bezpieczne mieszkania bez szkód górniczych? Tylko nie mówcie, że przemysły kreatywne.

PS. Hasło z bytomskiego muru brzmi w całości: Bytom zna cały świat, patologią jesteśmy od lat.

__
Przeczytany do końca tekst jest bezcenny. Ale nie powstaje za darmo. Niezależność Krytyki Politycznej jest możliwa tylko dzięki stałej hojności osób takich jak Ty. Potrzebujemy Twojej energii. Wesprzyj nas teraz.

Izabela Sowa-Jasińska
Izabela Sowa-Jasińska
Kulturoznawczyni, menadżerka kultury
Studiowała kulturoznawstwo i zarządzanie kulturą na UŚ. Do 2009 pracowała w instytucjach kultury na Górnym Śląsku, ostatnio w CSW Kronika w Bytomiu. Współredaktorka książki „Drżące ciała” Artura Żmijewskiego. Inicjatorka i organizatorka licznych wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych na Śląsku (m.in. Festiwal Teatralny Teatromania, Hartowanie Teatrem przy BCK). Pracowała także w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Była pracowniczka Stowarzyszenia im. St. Brzozowskiego. W latach 2010-2011 zarządzała klubokawiarnią w Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat w Warszawie, w latach 2012-2019 koordynatorka Instytutu Studiów Zaawansowanych w Warszawie i projektów kulturalnych Stowarzyszenia im. S. Brzozowskiego. Od 2019 roku zastępczyni dyrektora biura kultury m.st Warszawy.
Zamknij