Jeśli Łachecki jest kretem Karnowskich, to pół biedy. Gorzej, jeśli pisze to, co myśli
Czytając biografie młodych z ekipy Wiśniewskiej, trudno nie poczuć zakłopotania. Przed Łacheckim świat stał otworem, ale nie zrobił z tego specjalnego użytku.
Czytając biografie młodych z ekipy Wiśniewskiej, trudno nie poczuć zakłopotania. Przed Łacheckim świat stał otworem, ale nie zrobił z tego specjalnego użytku.
To nie jest wewnętrzna sprawa firm.
ACTA jest nie do przyjęcia nie tylko dlatego, że powstała w
trybie dziwnej zmowy części rządów przeciw obywatelom. I nie dlatego, że
zwiększy transfer bogactwa od biednych do bogatych. Chodzi
o to, że twórczość zostanie mocniej poddana logice,
która od 30 lat dewastuje kolejne sfery życia społecznego – pisze Jacek Żakowski w "Gazecie Wyborczej" z 23 stycznia.