Dziesiąty Kongres Kobiet, czyli jak 500+ rozgrzało nas do czerwoności
Fakt, że Kongres odbywał się w Łodzi, miał wpływ na jego przebieg.
Fakt, że Kongres odbywał się w Łodzi, miał wpływ na jego przebieg.
Słownik ten dowodzi niezbicie i naukowo, że żeńskie formy rzeczowników, w tym nazwy zawodów, to nie wynalazek feministek przełomu tysiącleci, ale polska tradycja językowa.
Zestawienie Wojciecha Czuchnowskiego z Antonim Macierewiczem z tego pierwszego czyni automatycznie oszołoma.
Czyżby PiS przeszedł na pozycje feministyczne? Albo dojrzał do polityk równościowych? Albo po prostu chciał pomóc kobietom, czy bronić ich praw?
Beata Szydło nie jest jedyną, która pomogła Prawu i Sprawiedliwości, a potem została odstawiona na boczny tor.
Zaczęło się w 2014 roku od nowelizacji przepisów regulujących funkcjonowanie służby zdrowia. Wprowadzono do nich prawo do odmowy wykonania zabiegu aborcji przez lekarzy.
Prawo i Sprawiedliwość odkurza neoliberalny dyskurs matek samych sobie winnych: bądź to winnych urodzenia nieślubnego dziecka, bądź rozstania się z jego ojcem.
Nie, nie mamy jeszcze w Polsce instytucji rzecznika praw płodu, jego funkcję pełni fundacja, której prezesem jest Karolina Elbanowska.
Razi mnie obecność jedynie biało-czerwonych flag i powszechność odwołań do narodu i polskości, a także to, że wydaje się to razić tylko mnie.
Na pewno trafiła do męskich opowieści, w których kobieta może być tylko obiektem męskiej dominacji seksualnej.