Od pucybuta do dziennikarza, czyli alt media podbijają Amerykę
Dziennikarze od roku spierają się, czy czasy Trumpa to renesans dziennikarstwa czy też należy wyglądać pierwszych jeźdźców apokalipsy.
Dziennikarze od roku spierają się, czy czasy Trumpa to renesans dziennikarstwa czy też należy wyglądać pierwszych jeźdźców apokalipsy.
Po krótkotrwałym kryzysie rząd USA znów jest „otwarty”, w przeciwieństwie do umysłu prezydenta Trumpa.
Na czym polega bezczelny geniusz Michaela Wolffa, autora ksiązki „Fire and Fury”? Na tym, że postanowił być dziennikarzem na miarę swoich czasów i na miarę dzisiejszej administracji USA.
Po Trumpie wszystko jest możliwe. Choć do następnych wyborów daleko, to fanatycy już obstawiają swoich kandydatów.
Dziś Alabama, jutro USA. Pytanie, co pogrąży Trumpa wcześniej – rosyjskie koneksje czy „łapanie za cipkę”?
14 grudnia amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) zadecyduje o „wolności” internetu.
Całe wsie i miasta w Pensylwanii i Zachodniej Wirginii są uzależnione lub handlują lekami opioidowymi, a w momencie, gdy uzależnionym kończy się kasa, jedynym wyjściem jest heroina.
Liberalne media triumfują – ich zdaniem zeznania Papadopoulosa są dowodem na zmowę między ludźmi Trumpa a rządem Putina.
Producent Harvey Weinstein molestował kobiety przez 30 lat. Wiedzieli o tym wszyscy.
Rozwarstwienie dochodowe? Nierówności? Takie rzeczy nie tylko na kapitalistycznym rynku.