Transparent na 11 listopada
Idę w środku tego wielkiego tłumu w smrodzie czerwonych rac, w sypiącym się z nich popiele, boleśnie wpadającym w oczy. Nie mam na ramieniu żadnej opaski. Mam za to transparent.
Idę w środku tego wielkiego tłumu w smrodzie czerwonych rac, w sypiącym się z nich popiele, boleśnie wpadającym w oczy. Nie mam na ramieniu żadnej opaski. Mam za to transparent.
„Google means gentrification. When they come, the rents will go up.” An elderly voice comes from the center of a crowded room. “We have to bring back our future and build something for ourselves.” The woman next to him, also of advanced age, adds: „There are already mobilisations organized for other issues, like against Amazon. […]
– Miałyśmy takiego kolegę, który lubił łapać dziewczyny za tyłki. Zawsze znalazł jakiś sposób, żeby do ściany cię przycisnąć. Przeszkadzało mi to, ale on był wydawcą, on rządził.
Członkowie Partii Republikańskiej z Georgii zjechali do hotelu Hilton dwadzieścia mil na północny-wschód od Atlanty. Pojechałem tam za nimi chcąc się nauczyć, jak wygrywać wybory.
Wolność nie jest dla wszystkich i nie wszystko „polski dobrostan demokratyczny” jest w stanie pomieścić.
Kinga Dunin czyta „Nieczułość” Martyny Bundy, „Duchy Jeremiego” Roberta Rienta, drugi tom „Dzikusów” Sabriego Louataha i „Śpiące królewny” Stephena i Owena Kingów.