Kinga Dunin czyta
| 14.06.2017
Polacy piszą
Bad boy, good boy i Mariusz Sieniewicz.
Paradę Równości chwalimy, z Charamsy szydzimy, i to w sposób, który się bardzo brzydko kojarzy.
Sporo placówek można by bez żalu… zamknąć. Przeczytajcie, dlaczego.
Moja książka nie zniechęca do wielokulturowości, tylko pokazuje, że solidarność nie jest czymś łatwym.