| 16.10.2012
To chyba artyści. Nie, to zwykłe dzieciaki
Poniedziałkowe dzieci można czytać jako zapis życia towarzyskiego Nowego Jorku lat 70. Przede wszystkim jest to jednak książka o miłości.
Poniedziałkowe dzieci można czytać jako zapis życia towarzyskiego Nowego Jorku lat 70. Przede wszystkim jest to jednak książka o miłości.
Imponujący reportaż Salasa mierzy się z budzącą ogromne emocje kwestią domniemanych powiązań islamu z terroryzmem. Książkę „Ja, terrorysta” recenzuje Igor Stokfiszewski.
Badania pokazują, że co piąty Europejczyk ma problemy z czytaniem. Dzieci ukrywają go przed nauczycielami. Rodzice przed dziećmi”
Żaden polityk nie odważy się sprzeciwić rozwiązaniom, które mają w założeniu chronić dzieci. Ale co jeśli wcale tak nie działają? Tekst Katarzyny Szymielewicz.