Kinga Dunin

Wojna o nadbudowę

Kontrmiesięcznice są potrzebne, żeby jednak powiedzieć „Nie!” rytuałom smoleńskiej religii, szantażowi moralnemu przy pomocy trumien i osobistej tragedii.

Równość i wolność to więcej niż prawo do aborcji

Patriarchat, który wyłania się z tekstów konkursu literackiego Mój #CzarnyProtest, stoi na dwóch nogach. Jedna to tradycyjna, katolicka rodzina, druga to państwo, które trudno nazwać przyjaznym.

Zabrać brzytwę, rzucić koło

Stoję po stronie tych, którzy uważają, że lewica może szukać elektoratu nie tylko wśród uciśnionego ludu oraz powinna się jakoś skonsolidować.
Porozmawiajmy o prostytucji

Porozmawiajmy o prostytucji

Legalizacja? Dekryminalizacja? Prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, emerytalnego? W państwach opiekuńczych, dbających o równość, może jakieś dopłaty dla bezrobotnych i darmowe usługi dla niepełnosprawnych?
Książki

Pochwała bryków

A ty ilu książek nie przeczytałeś? Pyta w felietonie Kinga Dunin.

Gdzie diabeł nie może…

Jak firma ma kłopoty, trzeba pracować ciężej, to bierze jakąś kobietę. Z polskim państwem jest podobnie.

Rzygać się chce…

Nie oplakatowaliśmy miasta zdjęciem koszmarnie zdeformowanego „dziecka Chazana”. Naiwni, wciąż nie chcemy grać na emocjach.

Odczepcie się od Środy

Umiejętność współpracy ze wszystkimi, którzy w jakimkolwiek zakresie są po naszej stronie, wydaje mi się kluczowa.

Karaboska kulturkampf

Jeżeli naprawdę jedyne, co można robić, to naciskać i lobbować, to jest czas, żeby domagać się spełnienia rozmaitych obietnic składanych przez PO.

Nie ten człowiek roku

Kiedy Bronisław Komorowski doczołga się pod żyrandol, będzie mógł otworzyć szampana. Cóż innego pozostało, niż się napić?

Frakcja „Nigdzie!”

Pomnik smoleński byłby kolejnym pomnikiem polskiej martyrologii. I jednocześnie głupoty. Może jednak lepiej nie łączyć martyrologii z głupotą?

Plemię Radiomaryjców

Sądzą, że są wyśmiewani i wyszydzani. Ale przecież nie przez nas! My jesteśmy tacy antropologicznie poprawni.

Głosuję na Jarubasa

W jedną partię nie wierzę, ale w porywach nierozumnego optymizmu mogę spróbować uwierzyć, że możliwe są jakieś działania jednolitofrontowe.