Pieniążek: Zdjęcia na tle wozów pancernych
Mieszkańcy wschodniej Ukrainy zgadzają się w dwóch kwestiach: nie popierają ani byłego prezydenta Janukowycza, ani obecnych władz w Kijowie.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
Mieszkańcy wschodniej Ukrainy zgadzają się w dwóch kwestiach: nie popierają ani byłego prezydenta Janukowycza, ani obecnych władz w Kijowie.
Przyjęło się ostatnio porównywać działania „majdanowców” i „antymajdanowców”, znajdować rzeczy wspólne, przeprowadzać paralele, wyliczać różnice.
10 kwietnia w Siedzibie Krytyki Politycznej odbył się wykład prof. Daniela Bertauxa otwierający konferencję naukową „Przemiany kapitalizmu a doświadczenie biograficzne”.
Część mieszkańców wschodniej Ukrainy z nadzieją patrzy na rosyjskie wozy opancerzone na ulicach swoich miast.
Im bliżej do wyborów na Ukrainie, tym pozycja oligarchy Petra Poroszenki jest mocniejsza. Obecnie to murowany faworyt w walce o fotel prezydencki.
Czasy po rewolucji wyglądają niekiedy znacznie paskudniej niż czasy najbardziej wyczerpującej walki.
W Charkowie, Doniecku i Ługańsku nasiliły się działania separatystyczne. Czy powtórzy się scenariusz krymski?
Kilka tysięcy osób przyszło w Równym na pogrzeb zastrzelonego 25 marca przez milicję nacjonalisty.
Mimo krwawej historii – a może po części dzięki niej – nikomu w Europie nie zależy na Ukraińcach bardziej niż Polakom.
O Krymie coraz częściej mówi się ze sportową ekscytacją. Czy trzeba się z nim żegnać czy można go zatrzymać? Przejdzie czy nie przejdzie? Zabiorą czy nie dadzą rady?