Wybory w Słowacji: Robert Fico ma swój długopis w pałacu prezydenckim
Nowy prezydent Słowacji zapracował sobie na przydomek „podržtaška”, który można przetłumaczyć jako „sługus” czy „popychadło”.
Nowy prezydent Słowacji zapracował sobie na przydomek „podržtaška”, który można przetłumaczyć jako „sługus” czy „popychadło”.
Wyniki pierwszej tury pokazały, że wyborcy obu głównych kandydatów są mocno zmotywowani. Niemniej prognozy drugiej wskazują na rezultat leżący na granicy błędu statystycznego.
Peter Pellegrini jest na tyle wyraźnym faworytem w wyborach prezydenckich, które odbędą się 23 marca, że można z góry zakładać jego zwycięstwo.
Nie minęło jeszcze 100 dni rządów Roberta Ficy, a sytuacja między Słowacją a Ukrainą staje się coraz bardziej napięta.
Opanowanie wymiaru sprawiedliwości to tylko część działań Ficy, które do złudzenia przypominają to, czego w Polsce dokonywał PiS. Bo czymże jest rząd bez swoich propagandowych mediów?
Zasady narzucające gastronomii, co ma podawać, nie istniały nawet w socjalistycznej Czechosłowacji. Teraz przewodniczący Słowackiej Partii Narodowej chce ingerować w wolność biznesu i sprawić, by restauracje przestały ze sobą konkurować i gotowały to samo.
Dlaczego inne państwa wprowadziły kontrole graniczne w ślad za Polską? Odpowiedź jest prosta – nikt nie chce zostać z czarnym Piotrusiem w ręce. Jeżeli my się zamykamy, migranci skierują się w ich stronę.
Mimo porażki partii węgierskiej mniejszości i tak pośrednim wygranym wyborów na Słowacji będzie Viktor Orbán. Izolowane Węgry najprawdopodobniej zyskają towarzysza swojego odosobnienia, w końcu nikt nie ma tyle empatii dla rządów Orbána co Fico.
Wygląda to tak, jakby przedstawiciele mniejszych partii nie zrozumieli, co będzie oznaczać dla Słowacji rząd Fico, Uhríka i Danki.
Ján Mazák, 46-letni mieszkaniec słowackich Koszyc, tak mocno uwierzył w rosyjską propagandę, że o mało nie przypłacił tego życiem.