Prawicowe fanpejdże publikują mój napisany dla beki wiersz o żołnierzach wyklętych
Jak strollowałem prawicowy internet.
Jak strollowałem prawicowy internet.
Ciekawe, że organy ścigania państwa polskiego nie zainteresowały się pewnym raperem, który nawijał: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy. Młodzi aktywni radykalni, nikt nie powstrzyma naszej wielkiej armii”.
Jak śmiechem bronić się przed mową nienawiści.
Nie ma „porządku naturalnego”. Demokratyczna krytyka musi być stronnicza – bo polega na podejmowaniu wyborów.
Zaczęło się od dyskusji o Marcinie Świetlickim, a przeszło w rozmowę o tym, gdzie kończy się wymiana poglądów, a zaczyna dyskryminacja.
Adam Poprawa włączył się do dyskusji o poezji. Ponieważ jednak znajduje się wyżej w zawodowo-uczelnianej hierarchii, nie ma ochoty traktować argumentów doktorantki i nieetatowej doktorki poważnie.
Można pewnie zarzucić Świetlickiemu kicz, można nie lubić poezji niezaangażowanej i reagująco-obrażonej, ale czy faktycznie jest on beneficjentem kapitalizmu i sojusznikiem nacjonalistów?
Świetlicki pracuje naraz na rzecz kapitalistów i faszystów, taki to wzorcowy pracownik.
„Wiersze pierwszomajowe” to kolektywna broszura poetycka przygotowana z okazji Międzynarodowego Dnia Solidarności Ludzi Pracy.
Dobra poezja nie obroni się sama, bo broni jej zawsze ktoś w konkretnym celu.