Krawczyk: Oni nas nie reprezentują
Zmiana, którą uruchomiły ruchy społeczne, dzieje się powoli, ale systematycznie.
Lektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
Zmiana, którą uruchomiły ruchy społeczne, dzieje się powoli, ale systematycznie.
Nie nas pierwszych zwolnili, nie będziemy też w tym ostatni. Nie tylko my mamy kredyt we frankach szwajcarskich do spłacenia i dzieci.
Czysty dom to oznaka zmarnowanego życia – ta żelazna zasada krzątaczej ekonomii się nie zmieni, choćby przyszło tysiąc Jolant Brach-Czain i napisało tysiąc uwznioślających esejów.
Jak to jest żyć w utopii? Czy gdy wszystkim żyje się dobrze, nie jest trochę nudno? A może trochę straszno, bo utopie już mają taki urok, że lubią zmieniać się w swoje przeciwieństwo?
Chutnik, Samson, Piątek, Borges – w Czytelni KP co miesiąc piszemy o książkach, które czytamy. Tych, które chcemy polecić lub przed którymi chcemy ostrzec.
Choć i tak prawie wszyscy maturzyści z tajnych kompletów zginęli.
Antysieć, zaprzeczenie rozproszenia, pisali o tym na którymś technoportalu, najnowsza zabawa cyberhipsterów. Wmurowuje się w ścianę pendrajw, że wystaje tylko wtyczka, i zostawia wiadomość.
Wiedeń z legend przestał istnieć po wojnie. A może, jak to z legendami bywa, nie istniał w takiej postaci nigdy?
„Jak się to życie ułoży? Chwilami, to… już kapituluję, tj, chciałabym rozpocząć osiadłe, spokojne życie – ale moja feministyczno-wojownicza ambicja nie pozwala mi na to”.
Czy niezwykła aktualność Boya to tylko część lewicowej legendy? Żeby to sprawdzić, Dziennik Opinii zaprasza Boya na swoje łamy.