Był sobie serial, serial i… serial?
Czeskie „Pustkowie”, brytyjskie „Tabu” i polska „Rodzina O”.
Lektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
Czeskie „Pustkowie”, brytyjskie „Tabu” i polska „Rodzina O”.
Horror to gatunek bardzo słabo reprezentowany w polskim popie, więc miałam nadzieję, że się trochę poboję.
Wydawnictwo Krytyki Politycznej przygotowało dla was w marcu aż cztery nowości!
Ale ci Amerykanie tutaj są inni. Ci chodzą na bale.
W weekendowym wydaniu „Gazety Wyborczej” z Anną Cieplak rozmawiała Justyna Suchecka.
Anka leżała w poprzek tapczanu, obok niej książka. Władek był przerażająco opanowany.
Nawet najbardziej realistyczne rysunki są w inny sposób umowne niż słowo drukowane.
Wisłocka zapewne nie znała hasła „prywatne jest polityczne”, ale wprowadziła je w życie.
Większość Amerykanów wolała usłyszeć, że syn miał „ostrą reakcję na otoczenie”, niż że cierpi na nerwicę frontową.