Groteska kościańska
Anka leżała w poprzek tapczanu, obok niej książka. Władek był przerażająco opanowany.
Lektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
Anka leżała w poprzek tapczanu, obok niej książka. Władek był przerażająco opanowany.
Nawet najbardziej realistyczne rysunki są w inny sposób umowne niż słowo drukowane.
Wisłocka zapewne nie znała hasła „prywatne jest polityczne”, ale wprowadziła je w życie.
Większość Amerykanów wolała usłyszeć, że syn miał „ostrą reakcję na otoczenie”, niż że cierpi na nerwicę frontową.
Postać Julii Brystiger doskonale obsługuje polskie fobie i resentymenty.
Brzydzi mnie promowanie poradnika Wisłockiej jako książki aktualnej.
Może za każdym aktem terroru stoi subiektywne poczucie wielkiej krzywdy?
Proste ćwoki mówią, że nie lubią czarnuchów i kropka. Rzucają ci to prosto w twarz, żebyś nie miał złudzeń.
Co wybrać? Francuski komiks czy amerykańskie powieści (albo ich ekranizacje)?