Krzyż wam na drogę, chachły, czyli o toksycznej miłości
Każdy kolonizator kocha kolonizowanych, twierdzi Zabużko. To miłość typu: tak cię kocham, że nigdy nie dam ci odejść, raczej cię zabiję. Kinga Dunin czyta „Planetę Piołun” Oksany Zabużko.
Cykl kultowych recenzji książkowych Kingi Dunin.
Każdy kolonizator kocha kolonizowanych, twierdzi Zabużko. To miłość typu: tak cię kocham, że nigdy nie dam ci odejść, raczej cię zabiję. Kinga Dunin czyta „Planetę Piołun” Oksany Zabużko.
Widać, jak żywa i ciekawa staje się historia, jeśli uwzględnić w niej życie rodzinne, kobiety, dzieci, osoby starsze. Kinga Dunin czyta „Przeżyj miłość w średniowieczu” Frances i Josepha Giesów oraz „Obsesję i inne formy miłości” Sary Crossan.
Polska – ogólnie rzecz biorąc – składa się z Polaków. Czy Polacy są tacy okropni, bo mieszkają w Polsce (te ich skrzywione ryje, wieprzowe karki), czy też Polska jest nie do zniesienia, bo ją zamieszkują Polacy? Kinga Dunin czyta „Nicusia” Maksa Wolskiego i „Lato, gdy mama miała zielone oczy” Tatiany Țîbuleac.
Znamy z historii takie sytuacje – zastraszających represji stosowanych wobec przypadkowych ludzi, którzy stają się zakładnikami. Oto jedna z takich sytuacji. Kinga Dunin czyta „Tylko góry będą ci przyjaciółmi. Słowa z więzienia Manus” i „Trzy tłumaczki”.
Kinga Dunin czyta „Na rozdrożu” Jonathana Franzena i „Lata” Annie Ernaux.
Jak wyglądałoby życie społeczne, gdybyśmy wiedzieli, że za parę miesięcy wszyscy umrzemy? Kinga Dunin czyta „Kości, które nosisz w kieszeni” Łukasza Barysa, „Toffi” Sary Crossan, „Ewangelię dzieciństwa” Lydii Millet i „Koniec” Matsa Strandberga.
Ludzie jeszcze pamiętają, czyje pole jest z parcelacji, ale w miejscowych kronikach zapisują dzieje dziedzica i dobrej dziedziczki. Kinga Dunin czyta „Był dwór, nie ma dworu” Anny Wylegały i „Niewolników modernizacji” Michała Narożniaka.
Kinga Dunin czyta „Różewicza. Rekonstrukcję” Magdaleny Grochowskiej oraz czyta i ogląda „Bowiego w Warszawie” Doroty Masłowskiej.
Kinga Dunin czyta „Inwazję Jaszczurów” Karela Čapka i „Prześpij się z tym…” Bolesława Chromrego.