Pocztówki z Iranu II: Najlepszy prezydent
– Najlepszy z nich był Kurusz. Afganistan był nasz, Tadżykistan był nasz…
– Najlepszy z nich był Kurusz. Afganistan był nasz, Tadżykistan był nasz…
Po śmierci Chomeiniego, który deklarował pogardę dla staroperskiego dziedzictwa, nawiązania do zorastrianizmu pojawiają się tu częściej.
Czy sytuacja, w której robotnicy przy taśmie znają na pamięć Mickiewicza, nie była marzeniem utopijnej lewicy?
Oczywiście nie wszystko się w Iranie zmieniło.
Na lotnisku Imama Chomeiniego kłębił się wielobarwny, rzężący i spocony tłum. I w tym zamieszaniu ponownie ja i ponownie na rowerze.
A Najwyższy Przywódca? To ponury, sprytny tyran. A alkohol? Opium? Ależ oczywiście, Hooman Majda pisze z instrukcją co, gdzie i jak zdobyć, komu zapłacić i skąd przemycić.
„Artur, jesteśmy bezradni” – to jeden z oficjalnych maili, które dostał z ambasady Iranu w Warszawie Artur Orzech, próbując pojechać do Iranu.
Istnieje alternatywa dla tragicznego wyboru „albo Assad, albo kalifat”.
Ostatni miesiąc upłynął pod znakiem oficjalnych negocjacji atomowych między USA a Iranem.
Jastrzębie w obu państwach wierzą, że żadne dyplomatyczne komunikaty strony przeciwnej nie są wiarygodne.