O nierównościach wąsko? To wygodne! [polemika]
Nie ma danych? Ależ są. I pokazują, że nierówności w Polsce są dotkliwym problemem.
Światem rzadzą pieniądze, ale gospodarka nie jest po to, żeby nieliczni mogli się bogacić, ale żeby wszyscy mieli co jeść.
Nie ma danych? Ależ są. I pokazują, że nierówności w Polsce są dotkliwym problemem.
Trzeba walczyć nie z bankami, ale o zmianę prawa bankowego.
Niechęć do mówienia o nierównościach w Polsce nie oznacza, że ich nie ma.
Specjalne strefy ekonomiczne. Deweloperzy. Zbrojeniówka. Autostrady. Wielkie media. O czymś zapomnieliśmy? A tak, górnicy.
Bo to, które mamy, utknęło w pułapce ćwierćsocjalności. I samo z niej nie wyjdzie.
Jego rolą nie może być tylko „zachęcanie” sektora prywatnego do inwestycji. Państwo musi wziąć sprawy w swoje ręce – twierdzi Mariana Mazzucato.
Polityczne pytanie brzmi: co właściwie zostawiła po sobie obecna komisarz Bieńkowska?
Ropa tanieje, paliwo też, więcej pieniędzy zostaje w portfelu. Wydawałoby się, że to sytuacja idealna. Jednak, jak powinniśmy dobrze wiedzieć, sytuacji idealnych nie ma.
Dlaczego polskie podatki są tak niskie i niesprawiedliwe?
Co to jest syndrom 4B? Bogaci będą bogatsi, a biedni biedniejsi. Jak mu zaradzić? Oto lekcja Piketty’ego.