Strzelając śmiechem, uratowali Zanussiego
Z nieba reżyserowi i paru krytykom filmowym spadli roześmiani młodzi koledzy po fachu.
„Kino jest najbardziej perwersyjną ze sztuk – nie daje ci tego, czego pożądasz, ale mówi, jak pożądać” – Slavoj Žižek.
Z nieba reżyserowi i paru krytykom filmowym spadli roześmiani młodzi koledzy po fachu.
Recenzji nie będzie, bo to zbyt ważny film.
Jako feministka, i to stanowcza, jestem rozczarowana. Dlaczego nie potraktował mnie serio?
Od kilku lat festiwal filmowy Pięć Smaków przybliża Polakom to, co najciekawsze w azjatyckiej kinematografii.
W świecie „Wolnego strzelca” każdy myśleć musi o sobie jak o marce.
„The Knick” to kilka godzin solidnej rozprawki o innowacyjności i postępie, nauce i technologii. Ale ambicje reżysera Stevena Sodenbergha były większe.
Być może gdybym oglądał „Interstellar” jako nastoletni fizyk z lat dziewięćdziesiątych, dałbym się uwieść. Ale ani tamten dzieciak, ani SF nie stało w miejscu.
Dziś rocznica urodzin* reżyserki. A już wkrótce w księgarniach jej biografia.
American Dream rozsypuje się na naszych oczach i amerykańscy filmowcy to dostrzegają. Relacja z American Film Festival.
Czy „Plemię” Mirosława Słaboszpickiego to cyniczne spełnienie zapotrzebowania na „poradziecki temat” na Zachodzie?