Obrońcy świętego cara, czyli odlot coraz mniej kontrolowany
Przy okazji premiery filmu „Matylda” na rosyjskie ulice wyszli radykalni aktywiści, doszło do ataków na kina, szantaży, a w centrum Moskwy spłonęły samochody.
„Kino jest najbardziej perwersyjną ze sztuk – nie daje ci tego, czego pożądasz, ale mówi, jak pożądać” – Slavoj Žižek.
Przy okazji premiery filmu „Matylda” na rosyjskie ulice wyszli radykalni aktywiści, doszło do ataków na kina, szantaży, a w centrum Moskwy spłonęły samochody.
Myślicie, że oczekiwania wobec kobiet są niemożliwe do spełnienia i powodują zaburzenia? To spójrzcie na mężczyzn w serialu „Mindhunter”.
W „Łagodnej” za iluzją spokojnego życia kryje się nieogłoszona i nieuznana wojna, która ciągle jest poza kadrem.
Celem dobrej zmiany jest „korekta PISF”, otwarcie go na rzekomo wcześniej marginalizowane środowiska. Argumenty twierdzących tak opierają się na nieścisłościach i półprawdach.
Do kin wchodzi „Łagodna” Siergieja Łoźnicy.
Jeden kogut w kurniku to może w sam raz, ale kobiety nie są kurami.
Przemoc ma pięćdziesiąt twarzy i miejsc, w których może się objawić. Oglądamy drugi sezon głośnego serialu „Top of the Lake”.
Autonomia PISF gwarantuje autonomię kina, wolność od nacisków ze strony państwa i rynku. Odwołanie Magdaleny Sroki stwarza niebezpieczny precedens, otwierający furtkę dla nacisku polityków na Instytut.
W „Blade Runnerze 2049” jesteśmy bliżej PRL pomiędzy stanem wojennym a Okrągłym Stołem niż Ameryki lat 80.
PISF jest jedną z najlepiej wymyślonych i prowadzonych instytucji życia publicznego i społecznego w Polsce. Przejęcie PISF przez partię rządzącą zagrozi naszej kinematografii.