Kontrreformacja
W obliczu nieoczekiwanego zainteresowania Kościoła socjologią i teorią ról społecznych coraz częściej mówi się o „wojnie kulturowej”. Wydaje się, że jest lepszy termin: kontrreformacja.
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
W obliczu nieoczekiwanego zainteresowania Kościoła socjologią i teorią ról społecznych coraz częściej mówi się o „wojnie kulturowej”. Wydaje się, że jest lepszy termin: kontrreformacja.
Zastanawiałam się, czy wdawać się w polemikę z Agatą Bielik-Robson. Wykpić jej insynuacje przypisujące mi obronę lewicowego sentymentalizmu?
Drogowiec to zwykle mężczyzna, który dba o innych mężczyzn, kierowców. Bo kobiet kierowców w Polsce w powszechnym przekonaniu nie ma.
Nie zgadzam się z ABR, że lewica oddała ideały Oświecenia neokonserwatystom.
Ta gadka, jakąż to straszną cenę kobiety płacą za więcej wolności i równości, jest wszechobecna.
Młodsze pokolenia pytają, dlaczego nie mówi się o przeszłości. To chyba dobra chwila na powrót do tematu kobiet w opozycji.
Gwałty i przemoc wobec kobiet są zjawiskiem masowym. Czy żeby zaistnieć, naprawdę muszą zostać włączone w stare nacjonalistyczne narracje?
Komunikat wizualny jest jasny – ambicja, zwłaszcza aktorska, wystawia dziewczynę na seksualną przemoc. Ma szczęście, jeśli skończy się „tylko” upokorzeniem.
Społeczeństwo nie jest równe w Szwecji i założę się, że nie jest równe także w Polsce.
Prawda, że ładnie powiedziane? Prawda, że zaskakujące, nawet jak na polski Episkopat?