Sutowski: Nie ma zbawienia poza Unią
Poza Europą, jakakolwiek by była, Polskę czeka jedynie dumny i durny nacjonalizm upokarzanych peryferii.
Wspólnota, która musi wymyśleć się na nowo.
Poza Europą, jakakolwiek by była, Polskę czeka jedynie dumny i durny nacjonalizm upokarzanych peryferii.
Widok zatopionego, zardzewiałego trawlera pełnego ofiar ludzkich byłby wstrząsającą ilustracją braku skoordynowanych działań Europy.
Polityka oszczędności nie działa, ale instytucje greckiego rynku i państwa też są w tyle za europejskim standardem.
Austerity nie ma prawa działać. No chyba że na korzyść krezusów.
Grecji nie prosi się o przełknięcie gorzkiej pigułki, prosi się ją o przetrzymanie bólu, by reszta Unii mogła dalej śnić swój sen w spokoju.
Deficyt demokracji nie jest „wypadkiem przy pracy” w konstrukcji Unii, ale od początku stanowi część jej projektu.
Upaść miał już po zamknięciu banków i po referendum.
Moja obrona Unii Europejskiej sprowadza się coraz bardziej do obrony status quo.
Tusk wciąż wierzy w starcie dwóch „systemów”.
Można stłamsić głosy wołające o inną Europę, ale nie powstrzyma się w ten sposób jej rozkładu.