Lemingi Zemana, czyli media publiczne pod ostrzałem
Według najwyższego przedstawiciela państwa leming to „pół chrząszcz, pół motyl, znany z tego, że cierpi na kompleks samobójczy”.
Według najwyższego przedstawiciela państwa leming to „pół chrząszcz, pół motyl, znany z tego, że cierpi na kompleks samobójczy”.
To największa demonstracja społecznego sprzeciwu od czasu aksamitnej rewolucji z 1989 r.
Kampania wyborcza w Republice Czeskiej to wspaniała okazja, by spiętrzone hektolitry przesłodkiego idiotyzmu wylały się w jednym wielkim wychluście.
Rosyjskie Nocne Wilki przybyły do czeskiej Pragi, zobaczyły, zwyciężyły i strzeliły czeskiej lewicy w stopę.
Czy mam wysyłać córkę do publicznej szkoły, która zestresowała ją już przy zapisach? Tylko dlatego, że to „ideologicznie” słuszne?
Czy kobieta karmi piersią po to, żeby nakarmić dziecko, czy po to, żeby zaspokoić spojrzenie starego, napalonego zboka?
Obowiązkowym szczepieniom sprzeciwiają się zwykle liberalnie nastawione osoby z wyższym wykształceniem, a zatem problem leży w braku zaufania do samego systemu służby zdrowia.
W alchemicznej naturze ideologii leży ciągłe wzajemne mieszanie, łączenie i zapożyczanie różnych postulatów. Nie jest to zjawisko obce czeskiej scenie politycznej.
Co sądzę o Michaelu Jacksonie? Mniej więcej to samo, co o moim „dziadku”. Niech spłonie w piekle.
To nie jest dobra wiadomość dla polskich czechofilów i czeskich polonofobów.