Filipczak-Zaród: Śmierć przyszedł po Terry’ego Pratchetta
Chciał odejść godnie, zanim choroba zniszczy to, co uważał za sedno siebie. Myślę, że mu się udało.
Chciał odejść godnie, zanim choroba zniszczy to, co uważał za sedno siebie. Myślę, że mu się udało.
Grażyna Plebanek, Andrzej Stasiuk, Sarah Waters – w Czytelni KP piszemy o książkach, które czytamy. Tych, które chcemy polecić lub przed którymi chcemy ostrzec.
Przeszkadza mi propaganda sukcesu wokół POLIN. To onieśmiela głosy krytyczne.
Krzątactwo bywa tak niepozorne, że łatwo uchodzi uwadze czytelniczki. W „Jeziorze osobliwości” można potraktować je jako klucz do powieści.
Ale ten socrealizm to nie fabuła o przodownikach pracy.
„Ida” nie poddaje się krytycznej dekapitacji i bezczelnie zdobywa najważniejsze wyrazy uznania.
Nie chodziło o brak wiary, tylko znajomość realiów rynku.
Marcin Pryt i 19 Wiosen nadają ze schronu przesiąkniętego nadchodzącą apokalipsą.
Trudno nam rozmawiać o polityczności dzieła filmowego bez ryzyka prymitywnej redukcji.