Destroix o „Klątwie” Frljicia: Nie „koszmar”, tylko mokry sen dobrej zmiany
O nic tu nie chodzi: inba dla samej inby i walenie na ślepo w każdą stronę.
O nic tu nie chodzi: inba dla samej inby i walenie na ślepo w każdą stronę.
Z całej stawki nominowanych to film najbardziej nieoczywisty i subtelny.
Kobiety wiele wybaczają mężczyznom — zdrady, romanse, brak uwagi, brak miłości, impotencję. Odchodzą dopiero, gdy zobaczą fałsz, kłamstwo.
Ale ci Amerykanie tutaj są inni. Ci chodzą na bale.
Pewność siebie bohaterek „Dziewczyn” jest gówniarska, niekiedy bezczelna. I godna pozazdroszczenia.
Krzysztof Juruś ma jakieś dziwne szczęście do prawackich rozrób w teatrze.
Jakub Majmurek w rozmowie z „SE” o spektaklu „Klątwa” w Teatrze Powszechnym.
Prawa pracownic i pracowników branży porno powinny być chronione.
Trudno dziś wyobrazić sobie, jak film Holland byłby odbierany, gdyby nie ostatnie wybory.