Czapliński: Gdyby sarmatyzm nie istniał, Michaśka sama by go wymyśliła
PRL nie przegonił siedzącego w nas sarmaty.
PRL nie przegonił siedzącego w nas sarmaty.
To sformułowanie było jak płachta na byka, gdy pracowaliśmy w muzeum – nie ma, nie wolno!
Praca w wielkiej fabryce nie mogła być sielanką. A jednak więzi, które powstały w Ursusie, przetrwały jego zamknięcie.
Machają Amerykanie, machają Niemcy, machają Francuzi. Żyjemy w kraju, w którym już można machać flagą.
„Myśmy raczej praktykowali rewolucję seksualną, niż teoretyzowali na ten temat”.
Ich biografie przeczytam z ciekawością i wcale nie po to, żeby się od nich odcinać i demonstrować antykomunizm.
Dziś mija piąta rocznica śmierci Howarda Zinna.
W ich opowieściach rzadko pojawia „Polska Ludowa” czy „nowy ustrój”. Najważniejsza jest praca.