Modzelewski: Mit „S” zadziałał w ’89 jak zastrzyk znieczulający [rozmowa]
Karol Modzelewski o Jacku Kuroniu i Polsce po ’89.
Karol Modzelewski o Jacku Kuroniu i Polsce po ’89.
Żaden prosty podział polityczny nie oddaje skomplikowania sporów dotyczących bioetyki.
Jaką rolę – inną niż protokolanta pomysłów Angeli Merkel – mógłby odegrać Donald Tusk?
Ani trochę nie dziwi mnie mała popularność unijnej opowieści.
Pasażerom i załodze boeinga nic nie może zwrócić życia, ale przekaz na temat ich tragedii może zmienić – patos jest tu na miejscu – bieg historii.
Jeśli Irak ma utrzymać kształt, jaki znamy – jego premier musi oddać władzę.
W Polsce po 1989 roku, za sprawą pracy demokracji, zaszły bardzo głębokie, radykalne i – moim zdaniem – nieodwracalne zmiany.
Jeszcze dziesięć lat temu powiedziałbym, że najlepsza droga dla lewicy europejskiej wiedzie przez Unię Europejską, dziś już nie.
Powinniśmy wprowadzić podatek od aktywów finansowych, a nie od transakcji.