Bliżej bruku: Islam u bram
Lude z Martyniki cierpi, gdy w ramadan ktoś zjada obok niego pączka, ale nie chce z tego powodu nikomu obcinać głowy.
Lude z Martyniki cierpi, gdy w ramadan ktoś zjada obok niego pączka, ale nie chce z tego powodu nikomu obcinać głowy.
Inaczej jako skamielina trafi do Muzeum Ziemi obok Wiejskiej.
Chodzi o to, żeby mojej krytyki społecznej nie można było łatwo zbyć – mówi słynny amerykański socjolog.
Można potraktować to zwycięstwo jako symptom wypalania się duopolu PO-PiS.
Studenci i naukowcy nie walczą tylko o swoje interesy. Stawką jest kształt świata, w którym będziemy żyć.
Pozdrawiam wszystkich, którzy powtarzają, że kampanie nie mają znaczenia dla wyników wyborów.
Gra nie toczy się o kilka bzdurnych zapisów w regulaminie. Walczymy o to, jaki będzie uniwersytet w przyszłości.
Komu uda się zbliżyć do siebie gniewnych i tych, którzy wciąż wybierają mniejsze zło?
Zamiast wróżyć z okruchów, lepiej się zastanowić, kto może dokonać w Polsce zmiany.
Czyli jak Robert Biedroń dostał się do elitarnego grona polityków uważanych za „dobrych”.