Wygrzebane: Brandys ’72, czyli zmarnowana jeżynka
Przedwczoraj w nocy skandaliczny występ „młodych”. Kończono właśnie brydża (ja byłem wychodzący, więc nie było mnie przy tym), gdy zajechała przed pałac taksówka. Wysiadło czterech pijanych. Trzej obcy ciągnęli naszego „młodego poetę”, Jerzynę. Jerzyna padł na kolana i błagał, żeby go ratować. Wreszcie udało się tamtych zmusić do odjazdu, a Jerzynę zamelinowano na noc w […]




