Wygrzebane: Brandys ’72, czyli eksperymenty wychowawcze
Bokser coś zbroił. Zastosowano metodę psychologiczną: każdy, do kogo pies podchodził, zamiast pieścić go jak dotychczas, robił mu gorzkie wyrzuty
Bokser coś zbroił. Zastosowano metodę psychologiczną: każdy, do kogo pies podchodził, zamiast pieścić go jak dotychczas, robił mu gorzkie wyrzuty
Nie po to kupuję tak drogi miesięcznik, aby zachwycać się reklamami, które zajmują około jednej trzeciej czasopisma.
– Oszusty! Oddać pieniądze! Gdzie taniec śmierci? Nie było ani śmierci, ani tańca. Nabrali!
Jedno jest pewne – przy eksteniście Fibaku można poznać ciekawych ludzi, nawet Roberta de Niro.
Leciałam ostatnio do Krakowa jednym samolotem z prezydentową Kwaśniewską, sympatycznie zresztą ze sobą porozmawiałyśmy.
Niech pani sobie wyobrazi, co by się działo, gdybym wykazał, że Emilia Plater albo nie była bohaterem, albo nie była dziewicą.
[…] czy Fibak jest postacią, którą można i należy w Polsce popularyzować? W Polsce samo pisanie o kimś jest wyróżnieniem i formą aprobaty, chyba że pisze się pamflet na Ronalda Reagana albo Jerzego Urbana. Pamflety na Fibaka pisano, ale ja nie widzę ku temu powodu. Za długo tkwię w branży, żebym nie wiedział, że u […]
Jesteśmy krajem najbardziej załganym na świecie. Cała nasza przeszłość, cała teraźniejszość, można rzec, cała Polska są po trosze jednym wielkim „kapitanem Nutem”. Roi się u nas od wielkich i małych kapitanów Nutów. Termin: „kapitan Nut”, powinien wejść w nasz słownik, powinien się stać przysłowiem. Swojego czasu prześladowała mnie myśl, aby rozwinąć agitację dla założenia wielkiej […]
W lubelskim domu towarowym (dział bielizny damskiej) wywieszka informuje, że biustonosze sprzedawane są wyłącznie po okazaniu zaświadczenia z Urzędu Stanu Cywilnego. Całkiem słusznie: kobieta, która woli luźne związki, niech i piersi ma luzem. Notka z tygodnika „Polityka” zamieszczona w rubryce „Coś z życia. Przeczytane – zasłyszane”, grudzień 1984.
Sposoby na dobrą sprzedaż książki takiej jak „Kronos” są dwa. Pierwszy nazywa się skandal, a drugi snobizm.