Mogło być lepiej
Dobry pisarz powinien bardziej na siebie uważać. „Życiorysta Dwa” Janusza Rudnickiego i „Fak maj lajf” Marcina Kąckiego.
Dobry pisarz powinien bardziej na siebie uważać. „Życiorysta Dwa” Janusza Rudnickiego i „Fak maj lajf” Marcina Kąckiego.
Człowiek to nie upadły anioł, ale małpa, która się wzniosła.
Czeskie „Pustkowie”, brytyjskie „Tabu” i polska „Rodzina O”.
Horror to gatunek bardzo słabo reprezentowany w polskim popie, więc miałam nadzieję, że się trochę poboję.
Po przemyśleniu argumentów Sławka Sierakowskiego widzę tylko jedną drogę: powinnam się zapisać do PiS-u.
Prawdziwy więzienny horror zaczyna się, kiedy więzienie, dotąd federalne, zostaje sprywatyzowane, kupione przez korporację.
Nawet najbardziej realistyczne rysunki są w inny sposób umowne niż słowo drukowane.
Sfrustrowana klasa średnia musi znaleźć kogoś, od kogo będzie lepsza.