W sprawie Snowdena usłyszeliśmy nieznośny rechot polskich polityków i mediów.

W sprawie Snowdena usłyszeliśmy nieznośny rechot polskich polityków i mediów.
Zatem seks w Powstaniu istniał. Ale że nie chcieli rodzić dzieci w piekle, dla piekielnych potrzeb, wobec tego sprawę po prostu wytarto, wymazano, wygumkowano.
Po co wyznawcy „zemsty Boga” się nie rozwodzili, jeśli teraz mają być świadkami, jak jakiś rozwodnik będzie przyjmował komunię? Po co nie byli gejami, jeśli teraz nie wolno im będzie gejami pogardzać?
Chciałbym zapytać parę osób: jak się czujecie z ubojem rytualnym zaproponowanym wam w pakiecie z Panem Romanem?
Przez jakiś czas jedzono ludzi wyłącznie w domowym zaciszu, głosząc publicznie, że się ich nie je, ale im pomaga. Znów jednak nadchodzi epoka jawnej kanibalnej orgii.
Nie ma nic złego w ostrożnym pielęgnowaniu historycznej pamięci. Przeciwnie, historia jest prawdopodobnie jedynym wiarygodnym źródłem naszej wiedzy o sobie samych. Innego nie mamy.
Wyznawcę „zemsty Boga”, w przeciwieństwie do człowieka religijnego, zawsze bardziej niż jego własna wiara interesuje niewiara i „nieczystość” innych.
Sądząc, że wybiera siłę, Gowin wybrał jednak majak siły jako resentymentalną odpowiedź na niszczące go, także moralnie, poczucie absolutnej bezsilności.
Jeśli polityka demokratyczna nie nadąży za „modernizacją Cthulhu”, stracimy wolność tak samo, jak gdyby Obamę zastąpił na stanowisku „przywódcy wolnego świata” jakiś pułkownik Al-Kaidy.
Uświadomiłem sobie nagle, że jako publicysta funkcjonujący na rynku już od wielu lat stałem się klasykiem samobójczych rad.
Nazizm, stalinizm, Polacy i Żydzi – dyskusja o filmie Agnieszki Holland „Europa Europa”, fragment książki „Holland. Przewodnik KP”.
Nasi sprytni zwolennicy „kopiowania Niemców” w istocie zachęcają do tego, abyśmy przyłączyli się do niszczenia instytucji wspólnotowych.