Ostolski: Valar Morghulis czy „najpierw będziemy żyli”?
Nadchodzi zima, ale czy lewica powinna umierać wspólnie z Tuskiem, skoro podobno czeka to wszystkich?
Nadchodzi zima, ale czy lewica powinna umierać wspólnie z Tuskiem, skoro podobno czeka to wszystkich?
Czekam na prawodawców, którzy zrozumieją, że fundamentem systematycznej przemocy nie jest psychologia jednostki, lecz instytucjonalna bezkarność.
I wspólnie wywierać presję na rząd w sprawie polityki klimatycznej.
Podobno referenda są zbyt łatwe do zorganizowania, niekonstruktywne i dają nieuzasadnioną przewagę przeciwnikom urzędujących władz. Podobno.
„For Europe” Verhofstadta i Cohn-Bendita ma mocne punkty. Ale każdy, kto chce zjednoczonej Europy, musi dziś umieć powiedzieć, czy ma to być Europa dla mrówek czy dla mrówkojadów.
Czyżby kryzys w Europie zaczynał się kończyć? Słuchając europejskich polityków w okresie noworocznym, można było odnieść wrażenie, że najgorsze mamy już za sobą.
Jak obchodzić Boże Narodzenie? Najlepiej szerokim łukiem – taka odpowiedź ciśnie się pewnie na usta niejednej czytelniczce i czytelnikowi „Dziennika Opinii”.
Entuzjazm parlamentarnej lewicy dla paktu fiskalnego jest w istocie równie teatralny jak sceptycyzm prawicy – pisze Adam Ostolski.
Im bardziej Polska akcentuje swoją suwerenność w sprawach „moralności i kultury”, tym bardziej Polacy i Polki okazują się Europejczykami drugiej kategorii.
Trudno być wiarygodnym, kiedy prosi się innych o solidarność, a samemu demonstruje jawny cynizm.