Żegnamy Matkę Polkę jako mit i stereotyp, który nakazywał kobietom przejęcie odpowiedzialności nie tylko za całość pracy związanej z urodzeniem i wychowaniem dziecka, ale też za dobrostan rodziny czy narodu.
Witamy nie ekomamę czy biznes mamę, tylko myślenie o opiece (nie tylko nad własnymi dziećmi zresztą, chodzi też o opiekę zastępczą i o szerszy problem opieki nad osobami zależnymi), jako czymś, co ma wartość, co jest nam wszystkim potrzebne i za co wszyscy – nie tylko mężczyźni i kobiety, ale też państwo – powinni wziąć odpowiedzialność. A to czy rodzice chcą być eko czy też pracują w biznesie, ma w gruncie rzeczy najmniejsze znaczenie.
Z jakimi kłamstwami musi się liczyć współczesna kobieta?
Można długo je wymieniać:
że jeśli nie ma dzieci to nie jest w pełni kobietą,
że jeśli ma dzieci to nie jest w pełni wartościową pracownicą i obywatelką,
że jeśli karmi dziecko piersią za krótko to robi mu krzywdę,
że jeśli karmi dziecko piersią za długo to robi mu krzywdę,
a jeśli karmi butelką to w ogóle jest potworem,
że dla dziecka będzie najlepiej, jeśli zostanie w domu na długie lata rezygnując z własnych aspiracji
że powinna się nim zajmować sama, bo mężczyźni się nie nadają do opieki nad dziećmi, więc tata może najwyżej „pomagać”,
że jeśli nie stać jej na kosztowne i czasochłonne zabiegi wychowawcze to jest złą matka i nie powinna mieć dzieci,
że posiadanie dzieci to sprawa indywidualna i dobra matka nie będzie zawracać innym głowy, a już na pewno nie będzie żądać wsparcia państwa…
Czytaj całość na sosrodzice.pl

![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka-171x267.jpg)

![Utracony kompas [o europejskiej lewicy]](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas-171x267.jpg)




