Czy psychodeliki uratują świat? Na razie pomagają leczyć depresję [rozmowa]
Kto skorzysta na psychodelicznym renesansie? Odpowiada Maciej Lorenc.
To, jakich substancji używasz, jest polityczne.
Kto skorzysta na psychodelicznym renesansie? Odpowiada Maciej Lorenc.
Odwiedziliśmy pokój do bezpiecznych iniekcji w Vancouver. Osoby uzależnione mogą przyjąć tutaj narkotyki pod okiem personelu medycznego.
Bez wątpienia fioletowo-różowa trucizna stała się symbolem tych, których nikt nie stara się zrozumieć.
Ja się tam nigdy nie spotkałem, żeby mi ktoś ubliżył, a tu już się tysiące razy spotkałem, że ktoś do mnie mówi: „Ty menelu”. W Niemczech? Nigdy. Null. Zero. Fragment 47. numeru „Krytyki Politycznej”.
Czytamy unijny raport z wojny z narkotykami w Europie. Wniosek: czarny rynek kwitnie. Zdziwieni?
Czy w końcu nadszedł czas, by szefowie Purdue Pharma zapłacili za swoją rolę w rozpętaniu i podtrzymywaniu największej epidemii uzależnień w historii USA?
Były policjant tłumaczy, dlaczego funkcjonariusze nie powinni się chwalić skonfiskowanym towarem.
Na to uzależnienie nie ma odtruwania, nie dają metadonu, nie ma stowarzyszenia anonimowych tinderoholików.
Społeczna Inicjatywa Narkopolityki złożyła pierwszy w Polsce pozew w sprawie tzw. prywatnej cenzury na Facebooku.
Kneset dał zielone światło na eksport medycznej marihuany.