Tańcz, tańcz, tańcz poprzez ogień [Michnik o Davidzie Bowiem]
Nikt w historii muzyki popularnej nie miał takiego wpływu na jej rozwój. NIKT.
Nikt w historii muzyki popularnej nie miał takiego wpływu na jej rozwój. NIKT.
Z pewnością wiele osób znajdzie tu własne objawy, ale diagnozy będzie trzeba poszukać gdzie indziej.
Debiutancka płyta Bye Bye Butterfly to muzyka na dekadenckie przyjęcie u okultystów.
Marcin Pryt i 19 Wiosen nadają ze schronu przesiąkniętego nadchodzącą apokalipsą.
Czy one się kiedykolwiek w Polsce skończyły? Wciąż śnimy ten sen.
Wygrzebane z archiwum TVP utwory pokazują, że i „naszym” nie brakowało futurystycznego polotu.
RSS B0YS brzmi jak muzyka robiona na komputerze, który zleciał z dziesiątego piętra.
The Phantom to nie tylko nostalgicznych wspomnień czar. Rytmiczna inwencja producenta ma zdecydowanie futurystyczny wydźwięk.
Dziesięć całkowicie przypadkowych kawałków, którymi będę zamęczać znajomych.
Cielesność tej muzyki bierze się wprost z charakteru jej twórcy. Bo Kucharczykowi nawet filharmonia kojarzy się z cielesną euforią.