Majmurek: Zbrodnia bez naiwnej metafizyki
„Czerwony pająk” to najlepszy na razie polski debiut na czeskim festiwalu. A jest ich sporo.
„Kino jest najbardziej perwersyjną ze sztuk – nie daje ci tego, czego pożądasz, ale mówi, jak pożądać” – Slavoj Žižek.
„Czerwony pająk” to najlepszy na razie polski debiut na czeskim festiwalu. A jest ich sporo.
Za sprawą wojny z Rosją te pytania znowu stały się aktualne w naszym regionie.
Co takiego dzieje się pomiędzy szkołą filmową a debiutem, że kobiety znikają z polskiej branży filmowej?
„Mad Max” nie tylko przedstawia obraz agonalnej cywilizacji – wyraża także bardzo współczesne pragnienie jej zmiany.
Jaki był tegoroczny Krakowski Festiwal Filmowy? Recenzuje Jakub Majmurek.
Zarówno reżyserowi, jak i widzom chodzi o to, by od szarego życia, do cholery, uciec!
Nowoczesność na peryferiach, nawet wizualnie kusząca i budząca nostalgię, wciąż bywa pułapką.
W kontekście pogromu kieleckiego pytanie „skąd antysemityzm” wydaje się o wiele ciekawsze niż metafizyczne „skąd zło?”.
Zawsze mówię to, co myślę. Także na tematy polityczne.
Nie można zapomnieć, gdy sprawcy ciągle sprawują władzę i cieszą się bogactwem. A tak jest w Indonezji.